Jak pomagać?

1-1-IMG_1497
Dość często dzisiaj słyszy się pytanie – Jak pomagać? Pada ono przy okazji różnych akcji prowadzonych przez znane, duże organizacje. Przekazanie pieniędzy zaufanej instytucji, która niesie zorganizowaną pomoc nie powinno jednak wyczerpywać treści postawionego na wstępie pytania. Będąc uczniami Chrystusa musimy bowiem stale sobie nawzajem pomagać, zgodnie z poleceniem: „… Jeden drugiego ciężary noście…” .
Do takiej pomocy przygotowuje i wdraża rodzina, to tutaj kształtuje się współ-odczuwanie, coś co dzisiaj nazywa się powszechnie empatią. Nie nabywa się jej poprzez narzucony rozkład zajęć domowych ani doraźne polecenia. Jedynie poprzez przykład – świadectwo innych członków rodziny. Na przejmowanie przez dzieci postaw i zachowań dorosłych, w szczególności rodziców, duży wpływ ma spójność tych zachowań. No, może dzieci nie obserwują jak zachowujemy się w pracy (chociaż w końcu to też do nich dotrze), ale na pewno śledzą nasze zachowania za kierownicą samochodu. Poruszajmy się więc po ulicach i szosach zauważając bliźnich siedzących w innych autach. Może mniej wprawnych, starszych czy po prostu roztargnionych. Pomagajmy sobie nawzajem, z chrześcijańskim miłosierdziem łagodząc swoim stylem jazdy skutki błędów innych użytkowników dróg. Zapewniam, że bardzo szybko nasz stosunek do poruszających się wokół nas bliźnich zaowocuje w naszych dzieciach. Dużo wcześniej niż zdobędą prawo jazdy.