Powołanie

powolanie
..A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim…

Powołanie zawsze niesie ze sobą trud i cierpienie. Ale jednocześnie radość i szczęście. I bądź tu mądry stając wobec takiego wyzwania! Radząc jednak tym, którzy szukają szczęścia aby szli za swoim powołaniem, trzeba tę radę przedstawić uczciwie:

– Nie ma prawdziwej radości bez smutku.
– Nie zaznasz pełnego odpoczynku jeśli się wcześniej nie natrudzisz.
– Nie przeżyjesz prawdziwego szczęścia nie doświadczając cierpienia.

Pójście za swoim powołaniem nadaje sens i porządek temu stanowi rzeczy.

Moment, który traktuję jako zwieńczenie procesu mojego powołania do ‚trudnego rodzicielstwa’ wspominam jako stan, w którym Ktoś kładzie rękę na moim ramieniu i prowadzi mnie tam gdzie nie chcę, a ja w chwili tej odczuwam niewyobrażalną radość i szczęście. Idę tam.

Później jest różnie, ale solidne przeżycie procesu powołania daje niewzruszoną pewność obranej drogi. W najtrudniejszych momentach, które są oczywistym następstwem podjętych zobowiązań, jest się do czego odwołać. Żywe wspomnienie uczuć doświadczanych na początku nowej drogi, stale brzmi jak obietnica, która już zaczyna się spełniać.