Co zrobiłby Jezus?

What would Jesus do? (Co zrobiłby Jezus?)

To bardzo popularne wśród amerykańskich chrześcijan pytanie. Stawiają je oni sobie gdy mają wątpliwości jak postąpić. Dotyczy ono w szczególności relacji międzyludzkich. W pracy, w rodzinie, wśród przyjaciół, ale powinno być stawiane również w polityce.
Może takie pytanie bywa czasami trochę powierzchowne i ma za zadanie sprowokować do reakcji otoczenie? Stawiane jednak sobie samemu, we własnym sumieniu, ma głęboki sens.

Jako uczniowie Jezusa powinniśmy wciąż na Niego spoglądać i w Nim szukać wzorca naszego postępowania. Żeby takie pytanie jak w tytule na poważnie postawić, powinienem Jezusa dobrze poznać. Do tego nie wystarczy lektura Ewangelii, nawet bardzo staranna. W Ewangelii trzeba Jezusa spotkać. Muszę przemodlić kolejne rozdziały, wersety i zdania.
Kontemplując ewangeliczne opisy Jezusowego życia, powinienem wsłuchiwać się w odpowiedzi na pytania, które stawiam, ale też na te pytania, których nigdy nie zadałem.

Ewangelia to Żywe Słowo. Czytane i rozważane we wspólnocie, może stać się prawdziwą, głęboką rozmową z Jezusem, który w takiej wspólnocie Słowa jest prawdziwie obecny. Gdy mam oparcie w częstym uczestniczeniu w liturgii Słowa, mogę na serio rozmyślać nad moją codziennością, stawiając tytułowe pytanie: Co zrobiłby Jezus?