Czas
Minął kolejny rok.
Czas. Upływa czas.
Świętujemy rozpoczęcie kolejnego cyklu obiegu Ziemi dookoła Słońca.
Drugą jednostką, którą człowiek mierzy czas od początku swego istnienia, jest doba – jeden pełny obrót Ziemi wokół swojej osi.
Te dwa cykle: dobowy i roczny są elementami otaczającej nas przyrody. Jesteśmy z nimi zżyci, tak jak rośliny i zwierzęta. Żyjemy kierując się tym rytmem. Tym rytmem mierzymy upływający czas.
Dla fizyka czas, to po prostu kolejny wymiar przestrzeni. Taki jak długość, szerokość czy wysokość.
Nasze codzienne doświadczenie z upływającym czasem jest jednak odmienne niż to z poruszaniem się po powierzchni Ziemi. Na ścieżce czasu nie potrafimy zawrócić. Ba, nawet nie umiemy się zatrzymać. Notujemy tylko wydarzenia, żeby w dalszej podróży oglądać ich ślady: notatki, zdjęcia, filmy, wspomnienia.
Każdy z nas dociera w końcu do swojej końcowej stacji, na której wysiada z pędzącego dalej bez zatrzymania pociągu czasu. Tak jak gdybyśmy wsiedli na chwilę, aby wysiąść tam, gdzie (jak wierzę) czas nie istnieje. Gdzie się po prostu jest.
Jeśli, jak pisałem niedawno, człowiek funkcjonuje w trzech podstawowych sferach: materialnej, psychicznej i duchowej, to dwie pierwsze związane są ściśle z otaczającym nas Wszechświatem. Tutaj czas stale płynie.
Moje duchowe „JA” ulokowane jest w ‘przestrzeni’, w której czas nie istnieje.
Zanurzeni w Bożej miłości wyzwalamy się z reguł narzucanych przez upływ czasu. Ludzka miłość, jako promień tej Bożej, też jest od czasu oderwana i dlatego wciąż kochamy ludzi, którzy swój ziemski żywot zakończyli. I dlatego nadal mamy świadomość, że oni nas kochają.
Budując więc sieć duchowych relacji z ludźmi, których kocham, utwierdzam się w przekonaniu, że czas tych powiązań nie dotknie. Zniszczeje moje ciało, czas zatrze pamięć o mnie, ale miłość nigdy się nie skończy. (por. 1Kor.13,8)
Takie więc mam życzenia na Nowy Rok:
– Niech nie przeraża nas upływ czasu.
– Miłujmy się wzajemnie! (1J.4,7)
– Kochajmy się!
