Wiosna między nami

Słońce wspina się coraz wyżej. Przyleciały już szpaki, trznadle i kosy, chociaż przez większość dnia siedzą cicho, skulone z zimna. Przebiśniegi jako jedyne powychodziły ze zmarzniętej ziemi. „Zdrapka Wielkopostna” (zdrapkawielkopostna.pl) już prawie całkowicie zdrapana. Za (Wielki) tydzień Wielkanoc.

A my właśnie ćwiczymy wspólny taniec przed kwietniowym występem. Dziesiątka rodziców, ze swoimi i ‚cudzymi’ niepełnosprawnymi dziećmi. To są chwile, w których można oderwać się od świata obecnego w telewizji czy innych mediach. Od świata, w którym różni ‚wybrańcy’ posiadłszy władzę, próbują sami kształtować relacje pomiędzy ludźmi, używając do tego celu manipulacji i kłamliwej propagandy, czy też coraz to bardziej chaotycznie stanowionych przepisów prawa.

Tego, co naprawdę potrafi nas połączyć nie da się skodyfikować. Nie da się zakłamać i zmanipulować.

Miłość i miłosierdzie zawsze będą „skandalicznie bezprawne”, ale też dlatego nie są wdzięcznym materiałem dla polityków. Matka z góry wybaczająca córce wszystkie świństwa, ojciec z radością darujący dzieciom długi i uwalniający od wszelkich zobowiązań, to prawda o relacjach, które są odbiciem Bożej Miłości i przestrzenią Bożego Królestwa. Do takich relacji politycy nie mają dostępu, to przestrzeń wolności, której zawłaszczyć się nie da.

Jest coś z tego w książkach Małgorzaty Musierowicz. Chociaż opisywana w nich przestrzeń jest fikcyjna, to jednak stworzona została przez budowanie pozytywnych relacji pomiędzy ludźmi. A to akurat nie jest fikcja. To czysta, żywa prawda, której każdy z nas doświadcza. Może czasami nie w tak intensywnym nagromadzeniu.

Dostaliśmy od Autorki „Ciotkę Zgryzotkę” i pochłonęliśmy ją błyskawicznie. Człowiek z lektury książek Małgorzaty wychodzi jakiś lepszy. To jest wystarczający argument, żeby do tej literatury wracać.