Tydzień Modlitw o jedność chrześcijan

Prawica Twoja wsławiła się mocą (Wj 15,6)

Tę Moc Boga czuliśmy wczoraj, gdy spotkaliśmy Jezusa we wspólnocie chrześcijan, w kaplicy parafii ewangelicko-augsburskiej w Toruniu. W nabożeństwie uczestniczyli chrześcijanie, którzy formalnie czy strukturalnie są podzieleni. To prawda. Ale w modlitwie, przed Bogiem, czuliśmy, że jesteśmy jednością. Modlitwie o tę jedność poświęcony jest obecny tydzień.
I co? Ziściło się! Modlitwa została wysłuchana? – Tak.
Nie wiem jak daleko sięga duch jedności (chyba nie ma granic), ale skoro chrześcijanie, bez względu na „przynależność” chcą i potrafią razem się modlić, razem pracować i pełnić dzieła miłosierdzia, to w tej toruńskiej kaplicy Duch Jedności panował niepodzielnie.

Wspólnie słuchaliśmy Słowa Bożego, wspólnie odmówiliśmy „Skład Apostolski” i „Ojcze Nasz” oraz zaśpiewaliśmy wszyscy głośno „Kto się w opiekę”. Poczułem, że jestem wewnątrz Kościoła, wśród sióstr i braci tego samego Jezusa Chrystusa.
Modliliśmy się wspólnie, a słowa modlitwy łączyły nas i brzmiały tak samo w uszach wszystkich zebranych.

Miniony rok był dla mnie wypełniony nadzieją jedności, a jedności chrześcijan przede wszystkim.
Najpierw tydzień w Taizé, gdzie namacalnie czuje się, jak chrześcijańska jedność buduje wspólnotę, a Kościół się rozrasta. Potem otwarcie naszego nowego ośrodka dla osób z głęboką niepełnosprawnością, na które prócz proboszcza zaprosiliśmy prezbitera lokalnego zboru Kościoła Zielonoświątkowego (mamy wśród nas członków tego kościoła). Owszem, przez parę minut trwało pewne napięcie. Ustąpiło ono jednak wspólnej radosnej modlitwie, a później przyjacielskim rozmowom przy kawie. Czuliśmy, że jesteśmy, przede wszystkim – jedno w Chrystusie.
Może dzisiaj nie wypada się ekscytować takimi spotkaniami. Wszak jesteśmy po Vaticanum II, ekumenizm powinien być na porządku dziennym itp., itd. Ale w praktyce, to spotkania nie-codzienne. Nadal bardzo rzadkie. Więc pozwolę sobie cieszyć się nimi, jako doświadczalnym działaniem Ducha św.
Dalszy ciąg minionego roku to wspólna, ekumeniczna modlitwa za uchodźców i wygnańców. A rok wieńczy wczorajsza modlitwa o jedność. Rozpoczęła ona również kolejny rok, w którym przeczuwam wielkie dzieła Prawicy Bożej, która wsławiła się i wsławia Mocą.
To co, że przeczucie moje ograniczone jest do mojej skali? Dla mnie to cały świat!