Świętych obcowanie
Kilka dni przed pogrzebem Jacka, mojego szkolnego kolegi i przyjaciela, wpadł mi w ręce łaciński brewiarz, należący do stryja mojej żony, proboszcza z podkonińskiej wsi. Stryjo, bo tak się o nim mówiło, nie żyje już blisko 40 lat. Poza kilkoma…

Najnowsze komentarze